Nietermiczne interakcje pól elektromagnetycznych z żywymi organizmami – prof. Włodzimierz Klonowski

źródło: https://youtu.be/eGXxshDndBU
kanał YouTube: Smok Elektrosmog

Międzynarodowe forum ochrony środowiska przed zanieczyszczeniem polami elektromagnetycznymi prawo mieszkańca do informacji.
Kraków, 5 grudnia 2016 r.
Nietermiczne interakcje pól elektromagnetycznych z żywymi organizmami
prof. dr hab. Włodzimierz Klonowski
Instytut Biocybernetyki i inżynierii Biomedycznej
im. Macieja Nałęcza PAN, Polska

Szanowni Państwo, chciałbym podziękować za zaproszenie mnie na tą konferencję do Krakowa, ponieważ jak zawsze mawiam, wszystko tak na prawdę zaczęło się w Krakowie. Nie każdy pewnie wie, że podstawy elektrofizjologii powstały właśnie w Krakowie a przecież o tym dzisiaj mówimy. Otóż te fundamenty powstały właśnie w Krakowie w XIX wieku kiedy to profesorowie z Uniwersytetu Jagiellońskiego czyli profesor Napoleon Cybulski i profesor Adolf Beck tym tematem po raz pierwszy się zajęli. Jeśli chodzi o polskich badaczy to bardzo niewielu z nich zajmowało się wpływem pól elektromagnetycznych na żywe organizmy. Nie chodziło tylko o te nietermiczne interakcje, którymi ja się zajmuję ale pomiaru tak zwanego SAR czyli wskaźnika specyficznej absorpcji ale także zagadnieniem tak zwanych interakcji informacyjnych w Krakowie w Warszawie, we Wrocławiu i w Łodzi istnieją odpowiednie centra badawcze, laboratoria również zajmujące się zagadnieniami BHP i ochrony pracowników w środowisku pracy.

Pokazuję przykłady dwóch już dość starych badań. Po lewej stronie to jest praca magisterska to sprawa habilitacyjna. Jedna na Uniwersytecie Warszawskim w Instytucie Biocybernetyki inżynierii Biomedycznej, gdzie ja właśnie pracuję. Doktor Korniewicz jest autorem tejże właśnie rozprawy – mój habilitant, który uczestniczył w słynnej konferencji z 1973 roku, która traktowała jako jedna z pierwszych o polach elektromagnetycznych właśnie. Czyli to był ten badacz, którego nazwisko pragnę przypomnieć ale omówię pokrótce interesujące tezy, które zawarł w swojej pracy magisterskiej najpierw. Przede wszystkim jako magistrant zajął się przyspieszonym wzrostem sadzonek kukurydzy, które rosły szybciej pod wpływem rozmaitego natężenia pól elektromagnetycznych. Chodziło tutaj o pole elektromagnetyczne wywoływane przez szerokopasmowy internet – różna intensywność, 2 rodzaje sadzonek, które były homogeniczne genetycznie. 2 eksperymenty, które były powtórzone 14-sto krotnie bez klatki Faradaya w większości przypadków – jak się okazuje – dochodziło do przyspieszonego wzrostu rośliny i na przykład tutaj można zaobserwować spowolniony wzrost, są to bowiem gatunki, które reagują odmiennie. Zależy to bowiem od natężenia pola elektromagnetycznego i kolejne badanie:
to akurat doświadczenie przeprowadzono w klatce Faradaya przy braku obecności pola elektromagnetycznego i porównaniu z doświadczeniem przeprowadzonym poza klatką. Jedno doświadczenie 15 razy potwierdzone. Tutaj oczywiście nie możemy z góry założyć czy pole elektromagnetyczne przyspiesza wzrost kukurydzy czy też odwrotnie. Tu mamy wartości 55 V/m. Najwyższy przyrost 95 jak widzimy, czyli im większe natężenie PEM zatem nie jest to zależność, którą można przewidzieć.
I kolejne doświadczenie gdzie zastosowano pola elektromagnetyczne o tym samym natężeniu ale zmieniano częstotliwość. Jeżeli częstotliwość utrzymywana była na wystarczająco wysokim poziomie , to te sadzonki obumierały. Elektrofizjologia roślin – temat bardzo modny. Kalafior, który przypomina ludzki mózg, czyli trochę jak kapusta, która skończyła studia. Jeden z moich kolegów, badacz z Rosji, zadał mi takie pytanie: “czym jest nic?”. A mu mówię na to: Sasza powiedz mi zatem jak odpowiedzieć na to pytanie. Ale na tym właśnie polega warunkowa definicja – czym jest nic? Nic to jest pół litra na dwóch – powiedział Sasza. Pod warunkiem oczywiście, że jeden nie pije , to jest nic. Z drugiej zaś strony pamiętam odwiedzałem Ilji Prigożina, który był laureatem Nagrody Nobla, wówczas już pracował w Brukseli i chciałem się z nim pożegnać. Miałem ze sobą to pół litra, w departamencie okazało się, że przybyło 20 – 30 stu naukowców no i miałem te 20-30 szklaneczek i rozlałem to pół litra w kieliszki a wszyscy mówili och ile alkoholu wystarczy absolutnie i to jeszcze taki mocny bo to wódka z Polski a wiec Państwo sami widzicie, że podejście do tego czym jest nic jest różne w Rosji i w Unii Europejskiej. Przypomina mi się także kwestia hormezy – jest to efekt wywoływany przez niewielkie dawki substancji. Ja wiem, że wszyscy z państw czekają już z utęsknieniem na kawę, może małą kawę z niewielką ilością kofeiny a wiemy wszyscy bardzo dobrze, że niewielka dawka kofeiny nam sprzyja, że jest dla nas zdrowa. Gdybyśmy wypili jednak tych kaw kilkanaście no to mogłoby się to skończyć dla nas źle. A zatem zastanówmy się nad tym jak definiujemy dużą dawkę, małą dawkę, dawkę śmiertelną, dawkę, która nas stymuluje. Tak jak w tej definicji warunkowej mojego rosyjskiego kolegi. Przeanalizowaliśmy onegdaj przy pomocy badania EEG osoby, które poddaliśmy oddziaływaniu materaca tak zwanego elektromagnetycznego przez 10 czy 12 minut i oto nasze wyniki. W jednym przypadku – przypominam jest to działanie EEG – otóż u tego pacjenta nie odnotowaliśmy różnicy w wyniku badania EEG, kiedy stosowaliśmy tą metodę frakcyjną z której korzystam, zresztą w mojej pracy, jak widzą państwo znaczących różnic nie odnotowano, zaś u kolejnego pacjenta, kiedy pole było silniejsze to jest pewna różnica, co prawda nie wiemy z czym się wiąże, widzimy, że coś w tym mózgu się dzieje. To samo badanie może nie bardzo wiąże się z tematem naszej konferencji ale jeszcze pokaże, to są badania dotyczące napadów epileptycznych, czyli jak w badaniu EEG możemy przeanalizować napady padaczkowe. I po lewej stronie mamy badanie eeg u osób po ataku epileptycznym po prawej zaś wykres indeksu giełdowego Dow Jones – bardzo podobne prawda(?). Czyli można powiedzieć, że nowojorski indeks giełdowy tak naprawdę przypomina napady padaczki u pacjenta. Pojawiają się często pytania czy pola elektromagnetyczne jako takie a w szczególności te, które emitują telefony komórkowe wpływają szkodliwie na zdrowie człowieka. Często firmy oferują nam urządzenia takie jak NPD (red.: neutralising protective devices) na przykład, czyli to są urządzenia, które mają neutralizować niekorzystny wpływ promieniowania elektromagnetycznego i pamiętam, że była grupa kolegów z Hiszpanii i ten zespół przesłał mi dane pokazujące, że przedmioty ich analizy były właśnie osoby które korzystały z telefonów komórkowych i urządzeń NPD, czy rzeczywiście to działa. I ci Hiszpanie pokazali, że rzeczywiście ten efekt neutralizacji wystąpił. Poproszono mnie bym i ja przeanalizował te dane moją metodą, metodą frakcyjną no i cóż się wydarzyło? Dane były wysokiej jakości i przeprowadzono badanie w klatce Faradaya na jednym z uniwersytetów w Madrycie, czy wszystko było zrobione odpowiednio ze sztuką, tam odpowiednia temperatura 22 stopnie Celsjusza, odpowiednie naświetlenie, wilgotność i tak dalej i oto wyniki: naukowcy hiszpańscy przeprowadzili analizę sygnału EEG w oparciu o widmo fal, wyliczono średnią na podstawie badań poszczególnych ochotników i to pozwoliło hiszpańskim naukowcom na sformowanie wniosku, że rzeczywiście te urządzenia ochronne NPD wpływają w sposób ochronny na widmo fal i że rzeczywiście działają. Jednakowoż trzeba pamiętać, że żywy organizm nie działa w ekwilibrium termodynamicznym, że nie jest cały czas w fazie równowagi termodynamicznej, raczej zachowujemy się trochę jak spaghetti, czyli brak jest w organizmie żywym stanu ustawicznej równowagi, wręcz przeciwnie, my jesteśmy organizmem chaotycznym, cały czas w organizmie człowieka czy w każdym żywym organizmie pojawiają się niewielkie zmiany, które tą równowagę zaburzają. Dlatego podczas jednego z paneli naukowych zorganizowanych w Parlamencie Europejskim zwrócono właśnie uwagę na to zagadnienie dotyczące chaotycznego sposobu działania ludzkiego mózgu i tutaj czytam wnioski z tego panelu: czasami pojawiają się problemy związane z próbami niezależnego powtórzenia niektórych nietermalnych efektów, które w normalnych warunkach były by spodziewane, których można było by się spodziewać i że niezbędne jest zaangażowanie się naukowców w badania. Przyszły zatem wysiłek sponsorowany przez Wspólnotę Europejską powinien uwzględnić następujące zalecenia, otóż niezbędne jest zbadanie w jakiś sposób. Fale elektromagnetyczne w szczególności te związane z telefonami komórkowymi, czy one wywołują zmiany w zapisie EEG i czy można je połączyć z tak zwanym deterministycznym chaosem. Tak jak mówiła Wisława Szymborska: “wolę piekło chaosu od piekła porządku”, tak pisała nasza słynna noblistka. Otóż podczas analizy danych hiszpańskich, bo o to mnie poproszono, ja doszedłem do następujących wniosków: tutaj mamy dane podstawne, czyli kiedy pacjent nie używa telefonu SIN (rubryka w tabelce) , czyli bez urządzeń NPD a CON to kiedy pacjent używa urządzenia chroniącego niby przed niekorzystnym oddziaływaniem telefonu. Proszę państwa jak widać to nie są wnioski, które by nas doprowadziły do konkluzji, że istnieje jakakolwiek różnica. 1 na 6 to znaczy u 5-ciu z 6-ciu pacjentów ochotników nie było, żadnej różnicy u jednej coś się pojawiło, jakaś zmiana – o dla tej osoby (jeden z wykresów na ekranie) – jeżeli bez zabezpieczenia to coś się dzieje prawda w zapisie EEG. Mnie się wydaje, że ta osoba była być może osobą cierpiącą na elektrowrażliwość elektromagnetyczną. Natomiast gdy przesłałem te wyniki analizy fraktalnej kolegom z Hiszpanii i przedstawiłem im moje wyniki, niestety już się nie odezwali.

A zatem jakie płyną z tego wnioski? Otóż metody i interpretacje wyników, które stosujemy oczywiście zależą od tego kto finansuje dane badanie. Ich badania finansowali jak się okazało producenci tych urządzeń mających neutralizować niekorzystny wpływ pól elektromagnetycznych a zatem bardzo ważne jest to by badania finansowano ze środków publicznych, bez wpływu grup producenckich.

Omówiłem stosowane przeze mnie metody. Analiza fraktalna, którą można zastosować także przy analizie porównawczej jaka często wykorzystywana jest przy homologacji, certyfikacji rozmaitych urządzeń gadżetów a z drugiej strony by dokonywać badań przesiewowych indywidualnych użytkowników i by móc stwierdzić czy ktoś nie cierpi na nadwrażliwość, na działalność pól elektromagnetycznych. A zatem co pragnę by państwo zapamiętali z mojego wystąpienia? Pytanie czy pole elektromagnetyczne oznacza ryzyko dla ludzkiego życia jest po prostu źle postawionym pytaniem. Właściwe pytanie brzmiało by następująco: czy pole elektromagnetyczne o określonych charakterystycznych parametrach jeżeli chodzi o intensywność, polaryzacje i powtarzalność czołowo (?) , czy tego typu pole elektromagnetyczne może być ryzykowne dla życia ludzkiego np. takie pole, które generują rozmaite, które generują rozmaite rodzaje telefonów komórkowych. A po drugie należało by sobie odpowiedzieć na pytanie. Dla kogo tego typu pole elektromagnetyczne może być ryzykowne, czyli jakiego typu organizm może być temu ryzyku poddawany. Prawdopodobnie około 15% populacji to są osoby z nadwrażliwością elektromagnetyczną. I teraz jeśli zadaliby mi państwo pytanie czy bardziej przebadałem zagadnienie, niestety nie udało mi się tego dokonać. Czy ja bym się chętnie takim badaniem zajął – z wielką chęcią, naturalnie i to takie duże jest ze znaczkiem dolara. Bardzo państwu dziękuję za uwagę.

Kraków Bielany – walka z operatorami telefonii komórkowej

źródło: Film pt.: “Gliwice – na każdym osiedlu będzie mnóstwo anten. Posłuchaj, jak działają te fale! UDOSTĘPNIJ na FB!” ( https://youtu.be/Ii93OWh-DLg )

– Bielany, ekskluzywna dzielnica Krakowa. Jestem tutaj z panią, która zamieszkuje tą piękną okolice od jakiegoś czasu ale wolę jej jako mieszkance już teraz oddać głos. Może ona nam powie co tutaj miało miejsce w tej pięknej okolicy.
– No teraz możemy już tutaj mieszkać bezpiecznie od roku czasu. Wróciliśmy do swoich domów. Bo niestety był taki rok gdzie nie mogliśmy tutaj w ogóle mieszkać, musieliśmy się stąd wyprowadzić a dlatego, że na Bielanach nastąpiła koncentracja wszystkich trzech operatorów telefonii komórkowej w jednym miejscu. Było to tak na prawdę 6 masztów , siódmy nie został uruchomiony. Po uruchomieniu wszystkich masztów większość mieszkańców zaczęła bardzo źle się czuć. Oczywiście nam wmawiano, że to jest na tle nerwowym, emocjonalnym bo nie możemy patrzeć na te maszty natomiast, co ciekawe, bardzo duża grupa małych dzieci to były kilkuletnie dzięki którym trudno wmówić, że… one raczej nie mogły sobie wmówić, że się źle czują czy je główka boli. Dzieci nam w ogóle nie spały w nocy lunatykowały biły głową o ścianę nie mogłyśmy sobie jako matki z nimi poradzić, wymiotowały, nie mogły się bawić na swoich podwórkach. W szkole leciała dzieciom krew z nosa, miały bóle głowy, kołatania serca. Nasi lekarze na początku załamywali ręce. Co ciekawe – te objawy dzieciom mijały jak stąd wyjeżdżały, to było bardzo charakterystyczne. W końcu stwierdziliśmy tych przypadków zachorowań było na tyle dużo i to już było wśród młodych ludzi – typowe choroby nowotworowe popromienne czyli białaczka, chłoniak, problemy z uszami, problemy ze skórą, notoryczne nadciśnienie. Co ciekawe zaćma, co się potem okazało to jest typowa choroba popromienna , zaćma u młodych ludzi. Skojarzyliśmy to wszystko, że to jednak może być od anten telefonii komórkowej. Poprosiliśmy wtedy po raz pierwszy instytucje do tego powołane, żeby zmierzyły tu promieniowanie. Promieniowanie było wysokie ale zawsze nam powtarzano, że mieści się w polskiej normie.
– Jakiego rzędu to były wartości?
– Jeśli odnosimy się do norm biologicznych, że norma biologiczna to jest powiedzmy 10 μW do 100 μW no to u nas było 60000 μW , 90000 μW. 90000 μW to jest zmierzone przez jednego z operatorów więc były też przypuszczenia ponieważ stacja, która pracuje ciągle i jest różnie obciążana, że mogło dochodzić do przekroczeń u nas nawet tej polskiej normy więc zechcieliśmy coś z tym zrobić. Wiadomo każdy z nas ma telefon komórkowy i używa, stara się kontaktować przez niego, ograniczać jak najbardziej to korzystanie ale stwierdziliśmy będąc wszyscy osobami młodymi i pro technologii, że nie chodzi o to żeby te maszty zniknęły tylko żeby je przenieść w bezpieczne miejsce. Na Bielanach są wzgórza gdzie można by było spokojnie wybudować maszt na przykład w okolicach cmentarza gdzie zmarłym nie zaszkodzi a w okolicach cmentarza i tak jest zakaz zabudowy. Więc poprosiliśmy ponieważ operatorzy z nami nie rozmawiali poprosiliśmy o współpracę Wojewodę Małopolski ówczesnego , ponieważ on miał takie możliwości również w ochronie środowiska żeby tą procedurę przyspieszyć. Jak najbardziej się podjął mediacji. Na nasze wezwania operatorzy nie odpowiedzieli natomiast na jego już musieli i na tak zwany okrągły bielański stół przyjechali wszyscy trzej dyrektorzy: Polkomtelu, T-mobile i Orange. Przyjechał nadzór budowlany, bo już były wstępne decyzje o rozbiórce – w pierwszej instancji – tych masztów, bo okazało się, że stoją nielegalnie. Byli prawnicy urzędu wojewódzkiego no i na tym spotkaniu Wojewoda zapytał się , powiedział jaka jest nasza propozycja, że chcemy wspólny maszt wybudować, że to będą dużo mniejsze koszty. Podaliśmy kilka lokalizacji no i wojewoda zapytał się operatorów co oni na to i jednomyślnie jeden za drugim powiedzieli, że oni nie są zainteresowani takim rozwiązaniem, że oni będą bronić tej lokalizacji.Ich to nie interesuje, dla nich to jest po prostu koszt wybudowanie takiego masztu. No my tutaj chcieliśmy, powiedzieliśmy, że przecież przecież w Unii Europejskiej można dostać dofinansowanie, może to być maszt w kształcie drzewa – maskujący – żeby wlał się w tło Lasku Wolskiego, żeby to nie było go widać. Natomiast oni absolutnie nie zgodzili się na takie rozwiązanie, bo powiedzieli, że nie są w ogóle takim rozwiązaniem zainteresowani. No to wzbudziło ogromne zdenerwowanie u wojewody i u innych instytucji ponieważ wszyscy wychodzili im z propozycją na przeciw. Tak, po tym wydarzeniu nie zostało nam nic innego jak iść tą drogą administracyjną. Mieliśmy już decyzję o rozbiórce tych anten w pierwszej instancji w Powiatowym Nadzorze Budowlanym. Operatorzy oczywiście się odwołali. Te anteny nadal działały. Do Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego, tam też mieliśmy decyzję o rozbiórce te anteny nadal działały. Do tego doszło, że nasze dzieci się tak źle czuły, że część z nas wyprowadziło się ze swoich domów na co mamy potwierdzenie, bo na przykład u mnie nie korzystałam wtedy z wody , nie korzystałam z prądu, część mieszkańców się przeprowadziło do swoich rodziców. Taka sytuacja trwała prawie rok w międzyczasie Wojewoda próbował nam pomóc ponieważ jest taki przepis, że nie wolno dostarczać prądu do samowoli budowlanej, wezwaliśmy dostawcę prądu o natychmiastowe odłączenie prądu. My wezwaliśmy, dostawca prądu na to “miał w głębokim poważaniu”, wezwał Wojewoda, też “miał w głębokim poważaniu”, więc Wojewoda napisał do Urzędu Ochrony Konsumentów – też napisali, że nic nie mogą zrobić. Wojewoda założył sprawę , tak naprawdę nadal ona biegnie , napisał do Rzecznika Praw Obywatelskich , tam sprawa się cały czas toczy. Niestety operatorzy nadal trwali w tym czynie no czy nie zabroniono, bo była to działająca stacja, działająca samowola budowlana. Operatorzy odwołali się następnie od decyzji Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tam też wygraliśmy wszystkie 3 rozprawy . Co ciekawe, stacje nadal działały. Operatorzy przyjechali i je rozbudowali. No to było po prostu ponad nasze siły. W międzyczasie jak trwały sprawy administracyjne zgłosiliśmy to wszystko do prokuratury podając całą dokumentację medyczną, ponieważ my od jakiegoś czasu gromadziliśmy całą dokumentację fotograficzną, filmową, medyczną, współpracowaliśmy z lekarzami i po wygranych sprawach administracyjnych pani prokurator jednak uznała, że materiał jest na tyle silny, że należy wszcząć śledztwo z artykułu o narażenie życia i zdrowia mieszkańców nie z artykułu o samowoli budowlanej ja zostałam wezwana na Policję do złożenia zeznań. Jadąc na Policję, składając zeznania mieszkańcy zadzwonili do mnie, że przyjechał operator i demontuje maszty. Śmialiśmy się z panią Policjantką, że posiedzę tam dłużej to przyjedzie kolejny operator i zdemontuje i faktycznie następnego dnia przyjechał kolejny operator – zdemontował – tak , że jesienią 2011 roku wszystkie maszty zniknęły. No to dla nas był szok ponieważ no do miesiąca czasu wszystkie dolegliwości u dzieci zniknęły, one spokojnie zaczęły spać , przestały być problemy z brzuszkiem. Co ciekawe tym osobom starszym, które miały ciągle nadciśnienie unormowało się ciśnienie bez lekarstw i to jest duża grupa osób więc nie mówię tego tutaj bezpodstawnie, bo tak jak zawsze powtarzamy mamy pełną dokumentację medyczną, więc ja mówię czysto o faktach tu. Nie mówię tu też o naszych dolegliwościach i to co minęło, bo zawsze nam się zarzuca, że to było jednak sugestie – prawda. Mówię tutaj o grupie małych dzieci, bo one jednak nie używały telefonów komórkowych ani nie paliły papierosów ani nie jadły nie zdrowo. Jeszcze nie zdążyły się innymi rzeczami struć żeby można im było to zarzucić. A teraz czekamy ponieważ operatorzy się odwołali a przed nami jest rozprawa w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. No zobaczymy jaki będzie finał.
– Na jakiej podstawie oni się odwoływali?
– Oni cały czas twierdzą, że na budowę tych masztów nie muszą mieć pozwolenia na budowę . Natomiast interpretacja sądów jest taka, że absolutnie muszą mieć pozwolenie na budowę ponieważ dlaczego jakaś grupa inwestorów czy przedsiębiorców czy obywateli ma być wyłączona z prawa. Jest to w ogóle nie zgodne z Konstytucją, prawo obowiązuje wszystkich. Stacja bazowa jest budowlą w dodatku oddziaływającą na otoczenie i nie może być, pozostać, poza kontrolą organów państwa a na jej budowę jej ma tylko i wyłącznie wpływ operator. Czyli to co operator telefonii komórkowej postawi , to co puści – jaką emisję puści. No sąd absolutnie się do tego nie przychylił powołując się o przepisy polskie ale również o przepisu unijne.
– Co pani radziłaby, sugerowała mieszkańcom innych miejsc w których powstają maszty telefonii komórkowej niezgodnie z ich życzeniem czy wolą. Co mogliby w pierwszym że tak powiem rzucie spraw zrobić żeby zatrzymać tą ingerencję w ich zdrowie i prywatność.
– Na pewno od razu sprawdzić czy w Urzędzie Architektury , czy w danym miejscu , czy zgłosić od razu do nadzoru budowlanego czy taka budowla ma pozwolenie na budowę. Jeśli nawet ma to jako najbliżsi sąsiedzi, którzy mają interes prawny – bo to nie jest tak, że nie mogą być stroną w sprawie.,Sąd Najwyższy wielokrotnie przyznawał rację obywatelom, że mają interes prawny – więc mogą mieć wgląd w takie pozwolenie na budowę. Sprawdzić całą dokumentację techniczną, bo najczęściej jest tak, że to co jest w rzeczywistości nijak się ma do tego co jest na papierze. Najczęściej sygnał jest dużo silniejszy a anteny są zupełnie inne montowane niż w pozwoleniu na budowę. Sprawdzić całą dokumentację techniczną i wtedy ewentualnie podważać. Jeśli nie ma pozwolenia na budowę no to tym bardziej no to to jest już wbrew jakimkolwiek przepisom.
– Czy jest jeszcze co Pani zechciałaby powiedzieć naszym widzom, słuchaczom.
– Na pewno to, żeby działać solidarnie i żeby jeden drugiego wsparł dlatego, że nigdy nie wiadomo. Teraz jest maszt stawiany tutaj, za chwilę może być u sąsiada. A naprawdę są miejsca tak jak wielokrotnie podnosiliśmy taką inwestycję w porozumieniu z mieszkańcami , bo zawsze się zarzuca, że każdy używa telefonu. Proszę bardzo ale stawiajmy te maszty w miejscach bezpiecznych tak jak jest to w niektórych krajach a nie w środku w centrum zabudowy jeszcze nie daj Boże na domku jednorodzinnym którym wysokość masztu jest na wysokości innych domów. Jeszcze jedno na końcu. Bardzo ważna rzecz, która u nas się wyszła przy okazji pomiarów, które dokonywał SANEPID – to były niezależne pomiary. Nigdy nie jest tak, że osoba która ma na swoim dachu masz jest bezpieczna dlatego, że w ścisłej zabudowie następują odbicia fal, to już jest czysta fizyka i wracają do osoby która ma na swoim dachu anteny. I faktycznie u nas pomiary tak wykazały, że u osoby u której były te maszty było silne promieniowanie ponieważ się odbijało od naszych blaszanych dachów. Co ciekawe operator zawsze tej osobie mierząc – nie wiem jak mierzył – pokazywał, że jest u niej zero. Więc operatorzy wprowadzają te osoby w błąd. Więc uczulała bym na to barzo ponieważ my też nie zdawaliśmy sobie do końca sprawy jak promieniowanie potrafi się w zabudowie odbijać i odbijać zupełnie niekontrolowanie.
– Dziękuję serdecznie za podzielenie się doświadczeniami i już nasza wszystkich z nas w tym głowa, by nam i naszym dzieciom, żyło się lepiej i zdrowiej. Dziękuję jeszcze raz
– Dziękuję.

Monitoring pól elektromagnetycznych w Krakowie dr inż. Jacek Stępień (streszczenie filmu)

źródło: https://youtu.be/_CQ7ZmIcSIA z kanału YouTube: Smok Elektrosmog

streszczenie informacji zawartych w filmie:
Prelekcja dr inż Jacka Stępnia o proponowanym systemie monitoringu (nie pod kątem zdrowotnym).
– podana strona urzędu miasta krajowego stan obecny obserwatorium.um.krakow.pl ( ok 8 min.)
– mierniki, pomiary indywidualne, pomiar dynamiczny, pomiar stacjonarny Kraków – (stan obecny) Ekspozymetry EME SPY-200 pomiar indywidualny, Mobilny miernik szerokopasmowy Narda AMB-8059 pomiar dynamiczny, Stacjonarny miernik selektywny Narda AMS-8061 pomiar stacjonarny ok (13 min.)
– System monitoringu we Włoszech – kilka tysięcy stacji bazowych pomiarowych mają Włosi. (ok 15 min.)
– AGH strona z wynikami – www.mpem.agh.edu.pl ( ok. 16 min.)
– Po co mierzyć PEM? Odpowiedzi na to pytanie. ( 19 min.)
– polskie dopuszczalne aktualnie normy 7V/m lub 0.1W/m2 – wymagające korekty od strony czysto matematycznej. Składowa elektryczna pola nie odpowiada Gęstości mocy w przeliczeniu matematycznym. (ok 24 min.)
– o osi promieniowania wiązki głównej anteny w kontekście dopuszczania stacji bazowych do użytku. (ok 28 min.)
– Ilość wiązek kabli wchodzących do anteny, ilość anten w środku jednej obudowy (ok. 30 min.)
– zmiana wartości natężenia PEM w cyklu dobowym. Przykład stacji bazowej Bielany Wr. wrzesień 2017. ( ok. 36 min. )
– pomiary indywidualne jako podstawa do odwoływania się do urzędów w przypadku podejrzeń o przekroczone wartości dopuszczalne PEM. Mierniki zgrubne , smartfony.
(ok. 37 min.)


oryginalny opis filmu:
Dr inż. Jacek Stępień Katedra Elektroniki, Wydział Informatyki, Elektroniki i Telekomunikacji, Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie
http://home.agh.edu.pl/~stepien/ Wystąpienie miało miejsce 24 września 2018 roku, w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa im. Stanisława Wyspiańskiego w ramach: „III Międzynarodowego Forum Ochrony Środowiska przed Zanieczyszczeniem Polami Elektromagnetycznymi. Bezpieczne Limity”. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Urząd Miasta Krakowa z patronatem Instytutu francuskiego w Polsce. Na forum, którego specjalnymi gośćmi byli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, omówione zostały zagadnienia związane z wpływem pól elektromagnetycznych na środowisko oraz przedstawione zostały dotychczasowe i przyszłe działania Miasta Krakowa zmierzające do jego ograniczenia. Wychodząc naprzeciw kolejnym wyzwaniom jakie stanęły przed Miastem Kraków, na trzecią edycję konferencji zaproszono gości zagranicznych oraz krajowych. Forum było okazją do wymiany międzynarodowych opinii i doświadczeń oraz inspiracją do innowacyjnych działań usprawniających komunikację w XXI wieku, a zarazem poprawiających stan środowiska, w którym żyjemy.